Prawo karne

Nieumyślne spowodowanie śmierci – czy po nowelizacji kodeksu karnego medyk pójdzie do więzienia?

Trwa debata publiczna nad nowelizacją ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (zwanej pieszczotliwie: k.k.) . Nie dalej jak 28 czerwca tego roku, prezydent skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności z konstytucją projektu przedmiotowej noweli (uprawnienie rzadko stosowane, aczkolwiek jak widać, wciąż aktualne, dla chętnych – oparte na art. 122 ust. 3 Konstytucji). Oznacza to na pewno, że wejście w życie tychże zmian z pewnością się opóźni. Warto jednak podkreślić, że jeżeli Trybunał orzeknie o zgodności z Konstytucją projektu ustawy, Prezydent będzie miał obowiązek jej podpisania, zaś w przeciwnym wypadku – odmówi jej podpisania (lub tylko poszczególnych jej fragmentów – uznanych przez Trybunał za niekonstytucyjne).

Tymczasem środowiska medyczne, w ramach wspomnianej nowelizacji, najbardziej zainteresowane są nowym brzmieniem przepisu art. 155 Kodeksu karnego o odpowiedzialności karnej za nieumyślne spowodowanie śmierci.  I słychać rozmaite głosy zewsząd, że od tej pory za każde nieumyślne spowodowanie śmierci personel medyczny pójdzie do więzienia. Czy jest to realne? Pozwoliłam sobie tę kwestię nieco rozjaśnić.

Nowelizacja przepisu art. 155 Kodeksu karnego

Kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 (art.155 k.k. obecne, wciąż obowiązujące brzmienie).

Do nieumyślnego spowodowania śmierci może dojść na milion różnych sposobów. W Kodeksie karnym (zwanym pieszczotliwie przez prawników także: „k.k.”) nie znajdziemy jakiegokolwiek, nawet przykładowego, wyliczenia przykładów takich okoliczności. Personel medyczny jednak winien wziąć sobie do serca ten przepis, albowiem to między innymi na jego podstawie odpowiadać można za tzw. „błędy medyczne”.

Projekt ustawy, zmieniający między innymi kodeks karny, zakłada, że art. 155 k.k. powinien brzmieć: Kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. Taka propozycja została uchwalona przez Sejm w dniu 16 maja 2019 r.

Środowiska medyczne, zaalarmowane przez brać prawniczą, zwróciły (zresztą w mojej opinii całkowicie słusznie) uwagę, że podniesienie dolnej granicy ustawowego zagrożenia karą (czyli tzw. „widełek”) do roku (wcześniej 3 miesiące), jak i górnej granicy tego zagrożenia do lat dziesięciu (wcześniej 5 lat), może być dla nich opłakane w skutkach.

Aby zrozumieć istotę problemu, należy przyjrzeć się jednak innym przepisom Kodeksu karnego – art. 69 i art. 37a.

„Zawiasy” – czy ich orzeczenie przy nieumyślnym spowodowaniu śmierci jest jeszcze możliwe według nowelizacji?

Otóż Sąd może warunkowo zawiesić wykonanie kary pozbawienia wolności, pod warunkiem, że została orzeczona w wymiarze nieprzekraczającym roku (art.69 k.k.). Oznacza to, że sąd będzie mógł zawiesić wykonanie kary pozbawienia wolności tylko jeżeli wymierzy ją  w wymiarze roku. Jeśli natomiast wymierzy karę pozbawienia wolności wyższą niż rok, to nie będzie możliwości warunkowego jej zawieszenia (tzw. „orzeczenia zawiasów”).

Rozjaśniając:

Brak „zawiasów” = bezwzględna kara pozbawienia wolności.

„Zawiasy” = skazany dostaje okres próby (w przypadku kary pozbawienia wolności wynosi ona od roku do lat 3). Jeżeli próba będzie udana, tj. skazany nie popełni w jej czasie przestępstwa umyślnego, to kara pozbawienia wolności nigdy nie zostanie wykonana, a skazanie ulegnie zatarciu z upływem 6 miesięcy od zakończenia okresu próby (z pewnymi wyjątkami, ale w tym momencie nie jest to istotne).

Dlatego tak istotne jest niepozbawienie możliwości orzekania przez sąd „zawiasów” w sprawach błędów medycznych. Natomiast nowelizacja znacznie ukróca taką możliwość, gdyż powoduje, że tylko roczne wyroki mogą podlegać zawieszeniu.  Mówiąc inaczej – w przypadku nieumyślnego spowodowania śmierci byłyby to wyroki oparte wyłącznie na dolnej granicy ustawowego zagrożenia karą (bowiem w przepisie mowa – Kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10). Tymczasem Sąd wcale nie musi mieć ochoty orzekać minimalnie możliwej kary za nieumyślne spowodowanie śmierci.

A co z karą ograniczenia wolności lub grzywny zamiast bezwzględnego pozbawienia wolności?

Sąd ma możliwość orzeczenia kary ograniczenia wolności lub grzywny zamiast kary pozbawienia wolności jedynie w przypadku skazania sprawcy za przestępstwo zagrożone karą do 8 lat pozbawienia wolności (art.37a k.k.).

Jak nie trudno teraz zauważyć, podwyższenie przez naszego ustawodawcę górnych „widełek” kary za nieumyślne spowodowanie śmierci do lat 10, doprowadzi do sytuacji, w której sąd może orzez wobec skazanego za nieumyślne spowodowanie śmierci wyłącznie karę pozbawienia wolności.

Czyli jak to w końcu jest z tą nowelą i dlaczego właściwie jest niekorzystna dla medyków?

W uproszczeniu projekt zmiany Kodeksu karnego w zakresie kary za nieumyślne spowodowanie śmierci brzmi tak:

  • albo osoba skazana za nieumyślne spowodowanie śmierci pójdzie do więzienia odbywać bezwględną karę pozbawienia wolności (nie ma grzywien ani ograniczenia wolności),
  • albo będzie mieć „zawiasy” – ale tylko pod warunkiem, że orzeczona wobec niej kara pozbawienia wolności nie będzie dłuższa niż rok.

Co najistotniejsze i wymagające podkreślenia raz jeszcze! Zgodnie z projektem ustawy, Sąd skazując za nieumyślne spowodowanie śmierci nie miałby możliwości wymierzenia kary ograniczenia wolności lub kary grzywny, jak miało to miejsce do tej pory.

Biorąc pod uwagę specyfikę zawodów medycznych, które przecież  w ramach wykonywanej pracy ratują ludzkie życie i czynią wszystko, ażeby pacjentowi nie zaszkodzić, takie zaostrzenie przepisów jest nie do przyjęcia. Stanowiłoby bowiem niejednokrotnie postawienie lekarza, pielęgniarki, położnej czy ratownika medycznego, pełniących odpowiedzialną i wymagającą mnóstwa poświęceń służbę na rzecz ludzi, na równi np. z uczestnikiem bójki ( najczęściej mającym intencję realnie skrzywdzić ofiarę), który również w sposób nieumyślny doprowadził do śmierci drugiego człowieka. Tu coś zgrzyta, tak nie może być, prawda?

Ministerstwo Sprawiedliwości broniło się przed podobną argumentacją środowisk medycznych, wskazując, że przecież sąd może zawsze zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, że zaostrzenie przepisu nie jest wymierzone przeciwko personelowi medycznemu i tak dalej… Jednakże to nie do końca przekonało samorządy, wszak słowo może nigdy nie oznacza, że musi, a same przesłanki zastosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary są bardzo rozbudowane i mocno uznaniowe. Natomiast przepisy proponowanej noweli w aspekcie nieumyślnego spowodowania śmierci pozostawały rygorystyczne.

Dlatego też, po licznych interwencjach środowisk medycznych, Rada Ministrów w dniu 18 czerwca 2019 roku podjęła decyzję o autopoprawce w zakresie zmiany przepisu art. 155 Kodeksu karnego. Miałaby ona przewidywać, że Kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Zapowiedziano, że cytowana autopoprawka zostanie zgłoszona w trakcie prac nad rządowym projektem ustawy o zmianie ustawy kodeks karny.

Ta propozycja to nic innego, jak ilustracja powiedzenia wilk syty i owca cała – przepis zaostrzony, jednocześnie pozostawia furtkę w postaci możliwości zastosowania przez sąd:

  • innej kary aniżeli pozbawienie wolności za nieumyślne spowodowanie śmierci – tj. kary grzywny i kary ograniczenia wolności (bo maksymalne ustawowe zagrożenie to 8 lat a nie 10)
  • „zawiasów” w szerszym zakresie niż tylko co do wyroków rocznych (bo minimalne ustawowe zagrożenie to 6 miesięcy a nie rok).

Brzmi sensownie. Samorząd lekarski oraz pielęgniarek i położnych zaakceptował taką zmianę (ratownicy swojego samorządu nie mają – ale o tym innym razem). Kompromis wypracowany. Personel medyczny może być spokojniejszy.

I…co dalej?

Miejmy teraz nadzieję (ale jednak mimo wszystko nie tę, która jest matką głupich), że słowo ciałem się stanie, i autopoprawka zaproponowana przez Rząd, a zaakceptowana przez środowiska medyczne, zostanie wprowadzona do rządowego projektu ustawy. No chyba, że Trybunał orzeknie w całości o niekonstytucyjności noweli – wtedy projekt „trafi do kosza”. I problem na jakiś czas zniknie.

W mojej opinii, niezależnie od poczynań Trybunału Konstytucyjnego i Rządu, samorządy zawodów medycznych w dalszym ciągu będą musiały bacznie obserwować poczynania ustawodawcy w zakresie zaostrzenia brzmienia przepisu o nieumyślnym spowodowaniu śmierci, tak ażeby po raz kolejny nie wymknął się spod racjonalnych granic.

Kontynuując powyższy wątek,  w następnym wpisie opiszę kilka historii z sal sądowych (przez prawników tak zwane „orzecznictwo”), w których zdarzało się, że lekarze lub personel medyczny faktycznie byli skazywani za nieumyślne spowodowane śmierci podczas wykonywanej pracy.

No właśnie, a Ty jak myślisz, co trzeba byłoby zrobić, żeby pójść do więzienia z powodu nieudanej próby udzielenia komuś pomocy?

About Sylwia Podgórska-Mackiewicz

Piszę prawie od zawsze. Przy okazji skończyłam studia prawnicze, jestem aplikantem radcowskim, mamą dwóch chłopaków oraz żoną ratownika medycznego. Po zmieszaniu zamiłowania do prawa, "lekkiego pióra" i słabości do medycyny powstał mój blog - prawomedyka, czyli o prawie dla personelu medycznego i nie tylko!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *