Społeczeństwo

Nie wyrzucaj dziadka na święta!

Czy wiesz co w żargonie medyków oznacza sezon na „świąteczne babki” lub „choinki”? Myślę, że dla wielu z Was wyda się to nieprawdopodobne, ale problem z roku na rok narasta. A chodzi o pozbywanie się starszych ludzi …na święta. Tak. Nie mnie oceniać indywidualne przypadki, albowiem każdy jest inny. Ale przeczytajcie. Może kogoś natchnie.

Tuż przed świętami w pogotowiu i na sorach…

Niechlubny proceder zaczyna się już od połowy grudnia, ale największą intensywność zjawisko przybiera w okolicach 20-24 grudnia.

Przykład.

Standardowy dyżur w pogotowiu około 20 grudnia. Wezwanie do starszego mężczyzny. Nagłe pogorszenie zdrowia. Wysokie ciśnienie w przewlekłej chorobie nadciśnieniowej. Albo „dziwny” ból w klatce piersiowej, duszność. W domu siedzi rodzina, jakaś taka poddenerwowana. Ratownicy pytają co się stało – starszy mężczyzna przecież na pierwszy rzut oka jest przewlekle chory i widać, że leży od dawna – wymaga pielęgnacji, ale nie hospitalizacji – jego stan nie uległ pogorszeniu. Słyszą najczęściej: „Jeszcze rano normalnie chodził i z nami rozmawiał. Musicie go zabrać. Musicie!”. Aha, musicie jest wyjątkowo agresywne. Jeśli nie ma podstaw do hospitalizacji – rodzina pacjenta zwykle łatwo nie ustąpi. Będą podejmować próby do oporu. Przecież nie odwołają świątecznego wyjazdu zaplanowanego z wyprzedzeniem. Albo nigdzie nie jadą, ale nie chcą przy stole wigilijnym czuć zapachu starszego człowieka. Smutne, ale niestety spotykane.

Bywa i tak, że dziadek jest „przygotowywany” na wizytę pogotowia już od kilku dni – np. rodzina nie podaje mu wody, albo leków. W pierwszym przypadku mówi się o „wysuszeniu” babci, a drugi rodzaj to babcia „mokra” – tzn. z niewydolnością serca spowodowaną brakiem podawania stosownych medykamentów. Czasami wystarczą kroplówki, leki i obserwacja (czyli to na co czeka rodzina – obserwacja bowiem nie trwa kilku godzin a chociaż kilka dni!). Innym razem odwodnienie doprowadzi np. do ciężkiej niewydolności nerek lub udaru, a to może wiązać się z naprawdę poważnymi konsekwencjami. Brak podaży odpowiednich leków – chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć, że może zakończyć się nawet śmiercią pacjenta.

Wielu traktuje szpital jak przechowalnie dla starszych osób. Dla własnych niedołężnych już rodziców lub dziadków. Tylko na święta. Raz w roku. No dwa – na Wielkanoc też. I czasem w wakacje.

A w szpitalu nie ma Wiglii

Jest normalny posiłek zgodnie z zaleceniami lekarza. Może na korytarzu szpitalnym pojawi się jakaś tam choinka. Może ktoś z personelu powie coś miłego – albo i nie. On też po dyżurze chce pędzić do domu, do rodziny. Albo żyje jeszcze wspomnieniami Wigilii, którą szybko organizował przed „nocką” w pracy.

A seniorzy często i tak usprawiedliwiają swoje dzieci. I nikomu się nie żalą. Bo przecież syn zapracowany. A córka ma dużą rodzinę. Nie mają czasu na starą matkę.

Co na to prawo?

Zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, przemoc w rodzinie to jednorazowe albo powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie naruszające prawa lub dobra osobiste członków rodziny, w szczególności narażające te osoby na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia, naruszające ich godność, nietykalność cielesną, wolność, w tym seksualną, powodujące szkody na ich zdrowiu fizycznym lub psychicznym, a także wywołujące cierpienia i krzywdy moralne u osób dotkniętych przemocą.

Przemoc to nie tylko bicie czy agresja słowna. Zaniedbanie (niekarmienie, niepodawanie leków, nienawadnianie, brak zapewnienia toalety) to również przemoc! Tym bardziej przemocą jest też narażanie osób starszych na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia!

Ponadto kodeks karny przewiduje, że:

art. 160 k.k. § 1 – Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku ma zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Art. 209 k.k. § 1 – Kto uporczywie uchyla się od wykonywania ciążącego na nim z mocy prawa ustawy lub orzeczenia sądowego obowiązku opieki przez niełożenie na utrzymanie osoby najbliższej lub innej osoby i przez to naraża ją na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Art. 210 k.k. § 1 – Kto wbrew obowiązkowi troszczenia się o małoletniego poniżej lat 15 albo o osobę nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny osobę tę porzuca, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Osoby, które w związku z wykonywaniem swoich obowiązków służbowych lub zawodowych powzięły podejrzenie o popełnieniu ściganego z urzędu przestępstwa z użyciem przemocy w rodzinie, niezwłocznie zawiadamiają o tym Policję lub prokuratora.

Osoby będące świadkami przemocy w rodzinie powinny zawiadomić o tym Policję, prokuratora lub inny podmiot działający na rzecz przeciwdziałania przemocy w rodzinie.

Oczywiście nie jest łatwo udowodnić, że w przedmiotowej sytuacji faktycznie mieliśmy doczynienia z zaniedbaniem.

Ponadto czy faktycznie wszystkie te sytuacje, które widują na co dzień medycy muszą być obwarowane prawnie? Czy oprócz strachu przed ewentualnymi sankcjami prawnymi – nie wystarczy tak po prostu – po ludzku, być człowiekiem. Mieć empatię. Ale i szukać pomocy dla siebie, chwili wytchnienia, żeby potem nie szukać takich chwil w opiece szpitalnej. Wiem, że to trudne. Wiem, że nasz system kuleje i w tym zakresie. Ale to nie jest usprawiedliwienie, żeby pozbywać się kogoś w tym niby wspaniałym świątecznym okresie.

Wystarczy nie wyrzucać jak śmiecia drugiej osoby. I to najczęściej osoby, dzięki której jesteśmy na tym świecie.

Dobrych Świąt dla wszystkich. Dużo spokoju, zdrowia, rodzinnej atmosfery. W tym roku chyba biało nie będzie, ale żeby w naszych domach panowała sielankowa atmosfera 😉

Do zobaczenia w Nowym Roku! 🙂 Ja też robię sobie krótki urlop…;)

About Sylwia Podgórska-Mackiewicz

Piszę prawie od zawsze. Przy okazji skończyłam studia prawnicze, jestem aplikantem radcowskim, mamą dwóch chłopaków oraz żoną ratownika medycznego. Po zmieszaniu zamiłowania do prawa, "lekkiego pióra" i słabości do medycyny powstał mój blog - prawomedyka, czyli o prawie dla personelu medycznego i nie tylko!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *