Uncategorized

Brak środków ochrony indywidualnej dla medyków – co na to prawo?

Zadajecie mi mnóstwo pytań o środki ochrony indywidualnej. Kto ma obowiązek je Wam zapewnić, co jeżeli tego nie zrobi, no i najważniejsze – czy możecie odmówić ratowania pacjenta, jeżeli takich środków nie ma?

Na to ostatnie pytanie nie da się odpowiedzieć w jednym, a nawet kilku zdaniach. Nie można powiedzieć: na bank zawsze możecie odmówić lub na bank zawsze wygracie w sądzie jeżeli odmówicie. Ano dlatego, że „kłócą się” na ten temat nawet profesorowie prawa. Nie ma jednoznacznych przepisów, zatem wszystko to kwestia interpretacji w konkretnych okolicznościach (czyli tzw. stanie faktycznym).

Przedstawię Wam zatem zbiór najważniejszych uprawnień i poglądów w tej sprawie.

Obowiązek zapewnienia środków ochrony indywidualnej

Po pierwsze- pracodawca ponosi odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy (co wynika z art. 207 kodeksu pracy), nadto jest obowiązany chronić zdrowie i życie pracowników przez zapewnienie im bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki. Ochroną tą objęci są także zatrudnieni na innej podstawie niż na umowie o pracę (co wynika wprost z art. 304 kodeksu pracy).

Zgodnie też z art. 2376 kodeksu pracy pracodawca jest obowiązany dostarczyć pracownikowi nieodpłatnie środki ochrony indywidualnej zabezpieczające przed działaniem niebezpiecznych i szkodliwych dla zdrowia czynników występujących w środowisku pracy oraz informować go o sposobach posługiwania się tymi środkami.

Nadto istnieją Zalecenia krajowego konsultanta w dziedzinie chorób zakaźnych z dnia 6.04.2020 dotyczące stosowania środków ochrony osobistej oraz sposób organizacji pomieszczeń, w których udzielana jest pomoc medyczna dla pacjentów z podejrzeniem COVID-19, w których to wskazano, iż personel zajmujący się chorymi na COVID-19 powinien posiadać środki ochrony osobistej, używanej zgodnie z zaleceniami.

Także ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, która ma zastosowanie w obecnej sytuacji z uwagi na wprowadzony stan epidemii, wspomina w jej art. 11, że kierownicy podmiotów leczniczych oraz inne osoby udzielające świadczeń zdrowotnych są obowiązani do podejmowania działań zapobiegających szerzeniu się zakażeń i chorób zakaźnych. W ustępie 2 pkt 4) tego przepisu wskazuje się, że działania te w szczególności obejmują stosowanie środków ochrony indywidualnej i zbiorowej w celu zapobieżenia przeniesieniu na inne osoby biologicznych czynników chorobotwórczych.

Nie ulega zatem wątpliwości, iż obowiązek zapewnienia tych środków spoczywa na pracodawcy. W przypadku osób świadczących usługi na kontrakcie – zwykle też obowiązki te ciążą na przełożonym, chyba, że strony w umowie umówiły się inaczej.

Przepis art. 210 kodeksu pracy mówi, że w razie gdy warunki pracy nie odpowiadają przepisom bezpieczeństwa i higieny pracy i stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia pracownika albo gdy wykonywana przez niego praca grozi takim niebezpieczeństwem innym osobom, pracownik ma prawo powstrzymać się od wykonywania pracy, zawiadamiając o tym niezwłocznie przełożonego. Jednocześnie mamy paragraf 5 tego przepisu, który to stanowi jak byk: Przepisy § 1, 2 i 4 (o prawie powstrzymywania się od pracy) nie dotyczą pracownika, którego obowiązkiem pracowniczym jest ratowanie życia ludzkiego lub mienia.

No i tutaj pojawiły się spory, czy dotyczy to personelu medycznego. Tak, dotyczy, tak nawet orzekł Sąd Najwyższy (wyrok z dnia 15 maja 2001 r., sygn. II UKN 395/00). Ale pamiętajmy, że na pewno nie dotyczy to każdego pracownika medycznego, a tylko tego, który zajmuje się ratowaniem życia (najczęściej zatem te rozważania będą dotyczyć lekarzy, pielęgniarek, położnych i ratowników medycznych).

Dlaczego w kodeksie pracy pojawił się taki zakaz powstrzymywania się od pracy przez personel medyczny i w jakim zakresie go rozumieć?

Obowiązek udzielania pomocy medycznej i prawo do odmowy jej udzielenia

Medycy mają obowiązek udzielania pomocy medycznej, w każdym przypadku gdyby zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo śmierci lub ”pogorszenia” pacjenta.

To przewidują też regulacje szczególne dotyczące poszczególnych zawodów chociażby: art. 30 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, art. 12 ustawy o zawodach pielęgniarki I położnej, art. 11 ustawy o państwowym ratownictwie medycznym.

Medycy są gwarantem bezpieczeństwa pacjenta w rozumieniu prawa karnego, co oznacza, iż spoczywa na nich szczególny obowiązek prawny zapobiegania negatywnym skutkom dla zdrowia i życia.

W sytuacji gwaranta odmowa udzielenia pomocy będzie podlegać surowszej odpowiedzialności karnej, aniżeli w przypadku osoby, na której nie ciążą takie obowiązki (co interpretuje się z art. 2 kodeksu karnego i art. 160 §2 kodeksu karnego).

I są poglądy, że niemożność takiej odmowy narusza w wielu sytuacjach konstytucyjne prawo do życia, że jest na wyrost, że narusza chociażby art. 162 kodeksu karnego, który to mówi, że nie trzeba udzielać pomocy, jeżeli mogąc jej udzielić sami dopuszczamy do narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowia.

Te poglądy oczywiście mają swoje racje, bowiem i przepisy szczególne przewidują, że zawody „ratujące życie ludzkie” mają prawo do odmowy:

art. 38 ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty mówi, że: Lekarz może nie podjąć lub odstąpić od leczenia pacjenta, o ile nie zachodzi przypadek niecierpiący zwłoki.

art. 12 ust. 2 ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej: Pielęgniarka i położna mogą odmówić wykonania zlecenia lekarskiego oraz wykonania innego świadczenia zdrowotnego niezgodnego z ich sumieniem lub z zakresem posiadanych kwalifikacji, podając niezwłocznie przyczynę odmowy na piśmie przełożonemu lub osobie zlecającej, chyba że zachodzą okoliczności, o których mowa w ust. 1 (gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować stan nagłego zagrożenia zdrowotnego).

art. 11 ust. 10 ustawy o państwowym ratownictwie medycznym stanowi, że: Ratownik medyczny może, po dokonaniu oceny stanu pacjenta, nie podejmować lub odstąpić od medycznych czynności ratunkowych albo udzielania świadczeń zdrowotnych, jeżeli nie spowoduje to niebezpieczeństwa utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia. Ratownik medyczny uzasadnia i odnotowuje w dokumentacji medycznej przyczyny niepodjęcia lub odstąpienia od medycznych czynności ratunkowych albo udzielania świadczeń zdrowotnych.

Jednak z powyższego wynika najważniejszy wniosek:

z uwagi na szczególne obowiązki ww. gwarantów-medyków, nie mogą oni odmówić pomocy, jeżeli na skutek tej odmowy pacjent znalazłby się w niebezpieczeństwie utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia.

Najważniejsze – indywidualna ocena

Każdorazowo zatem, przed skorzystaniem z prawa do odmowy udzielenia pomocy medycznej z uwagi na własne zagrożenie, powinno się ocenić indywidualnie stan pacjenta, któremu pomocy odmawiamy.

Jeżeli miałoby dojść do znacznego pogorszenia pacjenta na skutek odmowy udzielenia mu pomocy medycznej, to medyk musi liczyć się z konsekwencjami nie tylko zawodowymi, ale i karnymi.

Oznacza to, że medyk, jako gwarant według prawa karnego, czyli osoba na którą prawo nakłada szczególny obowiązek ratowania życia i zdrowia człowieka, nie powinien z góry powiedzieć – nie mam środków ochrony indywidualnej, to nie podchodzę do pacjenta.

Prawo przyjmuje, że medyk musi najpierw ocenić stan pacjenta. Jeżeli z tej oceny będzie wynikało, że zaniechanie udzielenia pomocy doprowadzi do poważnych konsekwencji zdrowotnych chorego- to medyk powinien udzielić mu pomocy. Inaczej może narazić się na konsekwencje karne. To oczywiście nie oznacza, że na pewno odpowiedzialność poniesie, bo w postępowaniu karnym znów będzie się brało wszystkie okoliczności sprawy pod uwagę.

Jakie konsekwencje wobec przełożonego za niezapewnienie środków ochrony indywidualnej?

Ale nie jest tylko tak, że medycy mają obowiązki i odpowiedzialność, a przełożony jeśli ze swoich się nie wywiąże to jest wszystko w porządku.

Po pierwsze – za naruszenie przepisów BHP pracodawca podlega karze grzywny od 1000 zł do 30.000 zł (art. 283 kodeksu pracy). Tutaj uruchomić można Państwową Inspekcję Pracy – i wiem, że część z Was to robi.

Ponadto mamy przepisy prawa karnego – wobec czego część z Was zawiadamiała prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Waszych przełożonych. Są tu odpowiednie przepisy:

  • art. 160 kodeksu karnego: Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. 2. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. § 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku
  • art. 220 kodeksu karnego: Kto, będąc odpowiedzialny za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnia wynikającego stąd obowiązku i przez to naraża pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. § 2.Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. § 3.Nie podlega karze sprawca, który dobrowolnie uchylił grożące niebezpieczeństwo.
  • (rozważyć można także) art. 165 kodeksu karnego: Kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wiel­kich rozmiarach: powodując zagrożenie epidemiologiczne lub sze­rzenie się choroby zakaźnej albo zarazy zwierzęcej lub roślinnej (…) podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Oczywiście oddzielnym tematem jest to, że medyk, który doznał zakażenia na skutek udzielania pomocy medycznej może dochodzić odszkodowania /zadośćuczynienia od placówki, która mu środków ochrony indywidualnej nie zapewniła. Medycy w takich postępowaniach korzystają z domniemania faktycznego, że do zakażenia doszło w związku z pracą zawodową. Na marginesie warto też wskazać, że medycy mogą na własny koszt nabyć środki ochrony indywidualnej i obciążyć tymi kosztami przełożonego.

__

Ja wiem, że w praktyce może być różnie. Najlepiej i tego bym sobie również życzyła, by jednak wszyscy zawsze mieli należyte środki ochrony indywidualnej, ale wtedy nie byłoby dyskusji teraz na ów temat…

About Sylwia Podgórska-Mackiewicz

Piszę prawie od zawsze. Przy okazji skończyłam studia prawnicze, jestem aplikantem radcowskim, mamą dwóch chłopaków oraz żoną ratownika medycznego. Po zmieszaniu zamiłowania do prawa, "lekkiego pióra" i słabości do medycyny powstał mój blog - prawomedyka, czyli o prawie dla personelu medycznego i nie tylko!

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *