Historie z sal sądowych,  Praktyka,  prawo pracy

Uchylone kary upomnienia dla pielęgniarek korzystających z przerwy od pracy

W dniu 17 lutego br. Sąd Rejonowy w Nowym Targu uchylił kary upomnienia nałożone na pielęgniarki przez dyrekcję szpitala im. Chałubińskiego w Zakopanem. Pracodawca pielęgniarek podnosił, że pracownice te spały podczas pracy na zmianie w nocy z dnia 10 na 11 września 2020 r. Proces sądowy w tej sprawie wykazał jednak, że tak nie było, a ponadto częściowo rozwiał wątpliwości w zakresie pracowniczego prawa do przerwy w pracy.

Ustne motywy rozstrzygnięcia Sądu

Sąd pierwszej instancji po przeanalizowaniu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego uznał, że pielęgniarki w przedmiotowej sprawie nie spały, a jedynie realizowały swoje ustawowe piętnastominutowe prawo do przerwy w pracy, podczas którego odpoczywały przy zgaszonym świetle.

Regulamin pracy szpitala przewidywał z kolei, że przerwa ta ma być wykorzystywana jedynie na spożywanie posiłków. Sąd jednak stwierdził, iż takie postanowienia wspomnianego regulaminu są niezgodne z art. 134 Kodeksu pracy oraz Dyrektywą 2003/88/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 4 listopada 2003 r.

Przepis art. 134 Kodeksu pracy stanowi: Jeżeli dobowy wymiar czasu pracy pracownika wynosi co najmniej 6 godzin, pracownik ma prawo do przerwy w pracy trwającej co najmniej 15 minut, wliczanej do czasu pracy.Zgodnie ze stanowiskiem w doktrynie prawnej, przerwa może być wykorzystywana na posiłek lub w innym celu, pracodawcy nie służy uprawnienie do ograniczania swobody pracownika w tym zakresie (za: Stefański K. [w:] Kodeks pracy. Komentarz. Tom II. Art.114-3045, wyd. V). Natomiast art. 4 wspomnianej powyżej Dyrektywy unijnej jednoznacznie wskazuje, że przerwa ta ma być wykorzystana na odpoczynek.

Jak podała dla portalu prawomedyka.pl pełnomocniczka pielęgniarek z Zakopanego – adwokat Karolina Szews:

„Sąd w ustnym uzasadnieniu wyroku podkreślił, że pielęgniarki mogły w przedstawionej sprawie realizować swoje ustawowe prawo do przerwy w pracy w taki sposób, że odpoczywały przy zgaszonym świetle. Sędzia podkreślił jednak, że nie należy utożsamiać tego jednoznacznie ze spaniem, chodzi tu o odpoczynek z zachowaniem czujności. W toku sprawy wykazano, że taka przerwa jest niezbędna w celu podniesienia efektywności pracy personelu medycznego. Jednocześnie w postępowaniu wykluczono, żeby opisywane zachowanie pielęgniarek spowodowało jakikolwiek stan zagrożenia życia lub zdrowia pacjentów przebywających w tamtym czasie na szpitalnym oddziale”.

Adwokat Karolina Szews wskazała także, że choć sąd jednoznacznie nie rozstrzygnął, czy personel medyczny ma prawo wykorzystać 15-minutową przerwę od pracy na regeneracyjny sen, to w jej opinii taka interpretacja obowiązujących przepisów byłaby jak najbardziej prawidłowa.

Wyrok ten może ponadto otworzyć znamienną dyskusje w przedmiocie bezpieczeństwa i higieny pracy personelu medycznego, częstokroć przemęczonego i tym samym mniej efektywnego. A musimy przecież pamiętać, że zmęczona pielęgniarka nie zapewni pacjentom odpowiedniej opieki. Coraz częściej podnosi się, że piętnastominutowa przerwa od pracy, gwarantowana przez Kodeks pracy, jest zbyt krótka i nie daje personelowi realnych szans na zregenerowanie.

Praca zmianowa nazywana „dyżurem” a dyżur medyczny – różnice w postrzeganiu prawa do odpoczynku

Opisywana sprawa być może byłaby bardziej klarowna, gdyby pielęgniarki z Zakopanego w omawianych okolicznościach pełniły dyżur medyczny. Jednak personel w prezentowanym stanie faktycznym pracował w trybie pracy zmianowej, choć potocznie w środowisku nazywa się go „dyżurem”.

Dyżurem medycznym jest natomiast wykonywanie poza normalnymi godzinami pracy czynności zawodowych przez osoby wykonujące zawody medyczne w podmiocie leczniczym stacjonarnie i w jednostkach systemu (art. 95 ust. 2 ustawy o działalności leczniczej).

Dotychczasowe orzecznictwo dość jednoznacznie wskazuje, że podczas pełnienia dyżuru medycznego dopuszczalny jest czas na wypoczynek, w tym sen. W wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 24 października 2000 r., wskazano, że na dyżur medyczny składa się „szczególne połączenie normalnego wykonywania pracy, gotowości do wykonywania pracy oraz wypoczynku (w tym snu)”. Jego aktualność potwierdziła uchwała Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 2014 r. I PZP 2/14. -Podobnie orzekł Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 sierpnia 2001 r. (I PKN 730/00) – mowa tu o lekarzu – ale można odnieść ogólnie to do istoty dyżuru medycznego: „Nie można wykluczyć, że w niektórych wypadkach dyżur lekarski będzie polegał w całości na świadczeniu pracy, w innych zaś – praca podczas dyżuru będzie rzadkością. Zależy to od takich okoliczności, jak specjalność lekarza, charakter placówki leczniczej, miejsce jej położenia, pory roku, a także od stanu chorych i ich liczby. Na ocenę dyżuru ma więc niewątpliwie wpływ stan faktyczny istniejący w konkretnej sprawie, a więc wynik ustalenia, ile czasu wynosiła rzeczywista praca lekarza podczas dyżuru, a ile stan biernego oczekiwania, w czasie którego lekarz mógł odpoczywać, zająć się  lekturą, a nawet spać.”

Orzecznictwo to, choć pozwala zauważyć pewną tendencję wymiaru sprawiedliwości, to nie mogło jednak stanowić podstaw do rozstrzygania w opisywanej sprawie, gdyż dotyczy materii dyżuru medycznego, a nie pracy w zwykłym trybie zmianowym.

Co dalej w związku z przedstawionym wyrokiem?

Orzeczenie w sprawie pielęgniarek z Zakopanego to rozstrzygnięcie o istotnym znaczeniu dla polskiego sądownictwa, bowiem mówi, że podczas pracy zmianowej personel medyczny ma prawo do przerwy w pracy, którą realizować powinien bez zagrożenia życia i zdrowia pacjentów. Pracodawca nie może natomiast arbitralnie decydować w jakim konkretnie celu pracownik wykorzysta ustawową przerwę od pełnienia swoich obowiązków.

Wyrok jest nieprawomocny, co oznacza, że może zostać wniesiona od niego apelacja, a wtedy w drugiej instancji sprawa zostanie ponownie rozpoznana. Będziemy informować o ewentualnych dalszych losach tego postępowania.

About Sylwia Podgórska-Mackiewicz

Piszę prawie od zawsze. Przy okazji skończyłam studia prawnicze, jestem aplikantem radcowskim, mamą dwóch chłopaków oraz żoną ratownika medycznego. Po zmieszaniu zamiłowania do prawa, "lekkiego pióra" i słabości do medycyny powstał mój blog - prawomedyka, czyli o prawie dla personelu medycznego i nie tylko!